Komentarz Andrzeja Reterskiego, prezesa firmy Dom Finansowy QS
Miesięcznik Bank, Loża komentatorów: styczeń 2018 nr 01

Polska gospodarka odnosi od pewnego czasu spektakularne sukcesy, świadczą o tym raporty gospodarcze uznanych firm doradczych oraz poprawiające się ratingi. Od lat nie obserwowaliśmy tak niskiej stopy bezrobocia. Jednocześnie mamy do czynienia z kontrolowanym wzrostem inflacji co powinno skłaniać do pozytywnych prognoz na przyszłość…

Niestety, gospodarka ma charakter cykliczny. Bez względu na starania rządzących musimy oczekiwać w perspektywie kilku lat pogorszenia koniunktury gospodarczej w Polsce. Nawet relacja inflacji do stopy bezrobocia nie jest zjawiskiem stałym. W dłuższej perspektywie czasowej bowiem rosnąca inflacja zaczyna iść w parze z rosnącym bezrobociem. Nie można oczekiwać, że w Polsce będziemy mieli do czynienia z niekończącą się hossą. Pierwsze negatywne symptomy można zaobserwować patrząc na zadłużenie sektora consumer finance. Ilość kredytów udzielanych przez banki w tym sektorze nie rośnie już od 2-3 lat. Rosną natomiast kwoty kredytów. Z kolei – jak czytamy w raportach BIK – 70% klientów firm pożyczkowych posiada kredyt w banku. To oznacza, że pewna grupa klientów bankowych jest już prze-kredytowana. Ich problemy ze spłatą zadłużenia przeniosą się na banki i instytucje pożyczkowe, a to wpłynie na finansowanie konsumpcji i konsumpcję samą w sobie. Może więc powstać problem w całej naszej gospodarce. Oczywiście przemyślane działania regulacyjne mogą zmienić tą sytuację ale jeśli będą one niedopracowane to tylko przyspieszą kryzys…

Podobnych zjawisk jest więcej w gospodarce. One decydują o naturalnych cyklach i trudno oczekiwać, że zostaną trwale zahamowane…