Rozmowa z Panem Bartoszem – franczyzobiorcą Domu Finansowego QS o początkach, rozwoju i prowadzeniu własnego biznesu pod marką QS.

  1. Czy mógłby Pan opowiedzieć o początkach współpracy z Domem Finansowym QS

Współpracę z Domem Finansowym QS rozpocząłem 2 lata temu, ale w branży kredytowej działam dużo dłużej. Moje doświadczenie głównie opierało się o produkty pozabankowe, 2 lata byłem doradcą w Providencie, wcześniej pracowałem jako kierownik regionu. Miałem więc doświadczenie produktowe i w sprzedaży. Dobrze się w tej pracy odnajduje, ale szukałem czegoś więcej. Na początku rozpocząłem współpracę z Domem Finansowym QS jako agencja. Dopiero gdy współpraca się sprawdziła i byłem z niej zadowolony, zdecydowałem się na franczyzę.

  1. Jak wygląda Pana firma?

Swoje pierwsze biuro Domu Finansowego QS otworzyłem w Toruniu, a po 4 miesiącach byłem już gotowy na kolejne biuro – tym razem wybrałem Włocławek. Zatrudniam obecnie 5 pracowników, sam również pracuje na etacie, więc pracy jest sporo.

  1. Dlaczego wybrał Pan Dom Finansowy QS?

Wybrałem do współpracy QS, ze względu na ludzi. Rozmowy prowadziłem z 3 brokerami, ale z Qs najlepiej mi się rozmawiało i pracowało.

  1. Proszę opowiedzieć jak wygląda rynek finansowy z perspektywy franczyzobiorcy.

Konkurencja jest duża. Rynek się zmienia, ale myślę o dalszym rozwoju. Jest to proces by zbudować markę i bazę Klientów. Głownie zajmujemy się produktami pozabankowymi, to na nie jest popyt wśród moich Klientów. Trzeba jednak samemu też wyjść z biura i dotrzeć do Klientów, bo pozyskanie nowego Klienta jest najtrudniejsze. Dobra prezentacja i rekomendacja to klucz Klienci, którym już pomogliśmy uzyskać finansowanie maja z nami relacje i są zadowoleni, więc wracają do nas.

  1. Co jest ważne na starcie?

Wybór lokalizacji jest bardzo ważny. Przy wyborze lokalu pod biuro trzeba kierować się gdzie łatwo jest trafić. W ścisłym centrum lub w okolicy ulic bankowych, gdzie jest dobra komunikacja, ale też duży ruch na ulicy. Miejsce powinno być widoczne z ulicy wtedy mamy szanse przyciągnąć tez Klientów z ulicy. W miejsca gdzie są placówki bankowe przychodzi Klient zainteresowany również kredytami, a my możemy zrobić Klientowi ofertę paru banków w jednym miejscu.

  1. Jakie poczynił Pan inwestycje?

Na start swojej działalności poświęciłam 30 tysięcy, które zainwestowałem w otwarcie biura, obrandowanie, reklamę. Pół roku trzeba sobie dać na rozkręcenie placówki. Ale warto. Ja szukam kolejnych lokalizacji na biuro.

Ważna jest kontrola w biurach, prowadzenie statystyk. Około 5 osób dziennie odwiedza biuro. Mamy też osobę która dojedzie klienta – to też ważne.

       7.  A jaki jest przepis na sukces?

Przepis na sukces – upór i wizja tego co chce się osiągnąć. Ja miałem doświadczenie, znam ten biznes, wiedziałem jakie zasady nim rządzą, więc było mi łatwiej zacząć. Zatrudniłem 2 osoby z branży a 3 z poza. Jeżeli ktoś chce pracować to da rade. Trzeba brać udział w szkoleniach – wyjazdowych i e-learningowych. To ważne by znać produkt.

Dziękujemy za rozmowę.

Pośrednik finansowy dla Klienta

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki - więcej informacjiZamknij